Prawda jest zawsze prosta. Wszyscy ludzie rozpoznają prawdę, ponieważ wszyscy ludzie są stworzeniami inteligentnymi. Naturą zła jest tworzenie sztucznie złożonych idei. Zło robi to, by ukryć lub przesłonić wolność, którą niszczy. Jeżeli usuniesz złożoność i strach ze swojego życia, znajdziesz piękną i prostą prawdę. Ta prawda jest naturą twojej wartości.

Jeremy Locke — End of All Evil

Ludzki umysł utracił pierwotną przenikliwą prostotę, tę jakość która pozwalała mu być zadowolonym i wdzięcznym za dar życia. Doceniać piękno i naturalność, która tu jest. Dlatego dopóki nie odnajdziemy drogi do prostoty nie odkryjemy wolności. Zamiast tego widoczny jest okrutny schemat, który polega na udomowieniu ludzkiej istoty, hodowaniu jej w sztucznej klatce kultury i aparatury, w oprogramowaniu niezliczonych zasad i regulacji, które sprowadzają nasze życie do bycia trybem bezmyślnej i destrukcyjnej maszynerii, zglobalizowanego monstrum, którego pyska już nie sposób zobaczyć, bowiem stało się anonimowe lub ma miliony twarzy wszystkich tych, którzy są mu podlegli i czerpią zysk z tworzenia bólu i cierpienia dla ziemi i istot czujących. Ci zniewoleni ludzie utracili fundamentalną i wrodzoną ludzką wrażliwość, stali się robotami – istotami mechanicznymi wytworzonymi na podobieństwo własnego boga, którym jest pieniądz i władza. Stali się narzędziami zniewolenia – zasobem do użytkowania dla swoich panów. Stali się niewolnikami, którzy tworzą niewolników.

W samym sercu tej sztucznej okrutnej konstrukcji jest strach, jej paliwem jest pożądanie, a systemem operacyjnym jest niewiedza i ignorancja. Ignorancja karmi się strachem i podsyca obietnicą – pożądaniem, by w rezultacie płonąć w ogniu gniewu, kiedy oczywiste staje się kłamstwo, które za tym wszystkim stoi. Ludzie, którzy się nie przebudzili z tego Snu w którym żyjemy, kiedy okazuje się on oszustwem stają się oprawcami i mordercami, ponieważ nie są w wstanie znieść prawdy, że ponoszą odpowiedzialność za swoje życie, które sprzedali za iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa. Jedyne do czego są zdolni to szukać winnych, ponieważ sami są winni. Szukają samych siebie w podobnych sobie i mordują. Zawsze tak było. To jest wzorzec. Świadomy człowiek nie może być okrutny. Tylko nieświadomość jest zdolna do okrucieństwa. Dlatego oczywistym jest, że ten świat jest pogrążony w ignorancji.

Konsekwencją ignorancji jest cierpienie, a jest ono w tej chwili wszechobecne i rośnie wykładniczo. W naukach mówi się o braku zasługi, jest tak wtedy gdy światem rządzi egoizm i dbanie jedynie o własny interes i własne przetrwanie. W egoistycznym umyśle brak jest dobrych wrażeń, pozytywnego i wznoszącego potencjału. Brak jest mądrości i dobra. Taki umysł cierpi i zadaje ból. Ten świat płonie i jest trawiony przez ogień pożądania, to z czym się mierzymy obecnie to są skutki tego w jaki sposób jako ludzie żyliśmy na tej cudownej planecie, w jaki sposób korzystaliśmy z daru Istnienia. Mówimy o jednostce, sytuacji – okolicznościach i mówimy o systemie. Niestety jest tak, że to system tworzy okoliczności, które kształtują jednostki na swoje własne podobieństwo. Kiedy mamy do czynienia ze społeczeństwem masowym prawdziwa wolność staje się niemożliwa, a zamiast niej powstaje iluzja wolności za fasadą której jest aparat PRZYMUSU I KONTROLI CIAŁA (RZĄD), oraz mechanizm KONTROLI UMYSŁU (MASOWA RELIGIA). Obecnie rząd to fuzja mitologii Narodowej i przemysłu korporacyjnego, ponieważ obserwujemy rozpad globalizmu na poziomie ideologicznym (polityka), a postępującym na niwie korporacji i technologii, bo koniec końców to tam leży prawdziwa władza, tam mieszka okrutny król, demiurg tej cywilizacji. System nie jest systemem politycznym (to jego maska), system jest oparty na pieniądzu – to jest bożek tego systemu, który ostatecznie go zniszczy.

Jako jednostki staliśmy się podmiotami w sztucznej opowieści. Uwierzyliśmy w nadane nam imiona i nazwiska, w numery ewidencji, zostaliśmy zmuszeni do Gry. Naszą pracą mamy utrzymywać tą Grę, utrzymywać przy życiu coś co jest z natury złe ponieważ nie widzi skutków swoich działań. Jest pasożytem, który morduje żywiciela. Większość z nas jest tak uzależniona od tej „wymiany”, że bardziej dba o pasożyta niż o samego siebie. Pasożyt charakteryzuje się skomplikowaniem i złożonością. Cywilizacja i jej system zarządzania ukazuje się nam w niewiarygodnie skomplikowanej formie i kształtuje nas na swoje podobieństwo, byśmy nie dotarli do jego rdzenia zagubieni w nieskończonym labiryncie złożoności. Nić, która poprowadzi nas w walce z potworem jest Prostota. W ludzkości budzi się Duch, którego system religijnej kontroli nie może namierzyć i użyć ponieważ ten Duch przekracza całą jego sztuczność, która w tej chwili staje się oczywista. Nagle budzimy się i zaczynamy rozumieć, że te systemy nigdy nie miały na celu naszego dobra. Zostały stworzone dla KONTROLI. To okrutny bal przebierańców. Święto zmarłych. Martwica duszy i ciała. Nasze życie regulują grube księgi kodeksów prawa „ludzkiego” i „boskiego” setki tysięcy paragrafów. Jak do tego doszło? Musieliśmy być pogrążeni w długim głębokim śnie.
Zawsze ostatecznie odwołujemy się do prawa, jednak to nie nam to prawo ma służyć. To prawo ma chronić Pasożyty.

Ten sen zaimplementowała nam w tej „zachodniej cywilizacji” obowiązująca doktryna religijna, która stała się globalna i hegemonistyczna – tworząc kasty Władców – te nietykalne monarchie i skorumpowane rządy. Tworząc kasty Kapłanów – wysoce skomplikowanych doktryn i dziedzin, których zadaniem było niszczenie prostoty i prawdziwego znaczenia życia. Zamiast tego dostaliśmy instrukcje obsługi bezdusznej maszyny. Nauki dla niewolników, którzy wciąż utwierdzani w swojej bezradności i swoim rzekomym grzechu mają przestrzegać prawa, które ich panom gwarantują bezkarność. Człowiek, który stracił kontakt z pierwiastkiem życia w sobie jest martwy. Na tej planecie żyje ogrom trupów, którzy wykonują rozkazy śmierci. Nienawidzą wolności i nią pogardzają. Ta pogarda jest ich cechą charakterystyczną, to wszyscy ci, którzy cedzą w swoich ustach słowa swoich panów z fanatyczną gorliwością i pewnością. Nie mają własnych żywych słów. Są zaprogramowanymi maszynami. Są niewiarygodnie skomplikowani, wysoce inteligentni gloryfikując tak zwane wyrafinowanie, ten rodzaj inteligencji kończy się okrucieństwem i nienawiścią wobec prostoty, która dla tych ludzi jest zniewagą i obelgą. Obraża ich zimne i kalkulujące Mózgogłowie. Prostota jest ostrym nożem wbitym w mózg. Jest szokująca i pełna mocy, ponieważ widzi, myśli i czuje bardzo wyraźnie.

W obecnej sytuacji Prostota jest dla nas ratunkiem, powrót do niej to odnalezienie Pierwotnej Drogi. Jest lekarstwem i terapią. Odkryje przed nami nieskończone możliwości ponieważ w swojej naturze jest niewyczerpana. To ona odżywia świat bez końca. Mózgogłowie na podobieństwo komputerowego procesora weszło w fazę zamulenia. Zawiesza się i kręci w koło, dlatego to wszystko stało się tak porażająco jałowe. To nowotwór, który nie ma już na czym żerować dlatego zjada sam siebie. To ciało przez które żyjemy tutaj – umrze. Ten duch, który jest w nim – nie ma końca. Jeżeli wiesz, że tak jest – to ostatecznie otworzy Drogę, w swojej dłoni poczujesz tą nić – to połączenie. Poczujesz Życie.

Ścieżka Mózgogłowia jest hipnotycznym transem, otumanieniem zaklęciami – śmiercią kliniczną. Powolnym i metodycznym mordowaniem. Jest zimnym światem biurowców, taśm produkcyjnych, betonowej dusznej dżungli. Spotkaniami biznesowymi martwych ludzi, sprzedażą ciał w kostnicy. Jest spazmem zorganizowanej przemysłowej przemocy, nie leczoną nigdy wścieklizną, którą uznaliśmy za normę uważając, że musimy żyć jak dzikie bestie i nagradzać tych najbardziej bezwzględnych. To nie jest mój świat, moje prawo, moja religia, mój kraj. Nie mam poglądów politycznych i planów na przyszłość. Widzę to co widzę i czuję to co czuję.

Po prostu jestem.

%d blogerów lubi to: